Mazowiecki Związek Pszczelarzy

W dniu 5 maja 2026 roku przedstawiciele środowiska liczącego około 50 000 pszczelarzy skierowali list otwarty do Minister Klimatu i Środowiska, Pauliny Hennig-Kloski. Pismo stanowi oficjalną odpowiedź na projekt Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych (KPOZP), przygotowany w celu wdrożenia unijnego rozporządzenia 2024/1991.

Główne postulaty i propozycje zmian

  • Powołanie Zespołu ds. pszczelarstwa: Pszczelarze wnioskują o utworzenie przy Ministrze Klimatu i Środowiska zespołu doradczego, którego skład zostałby wyłoniony oddolnie przez organizacje branżowe.
  • Konieczność doprecyzowania definicji: Autorzy wskazują na brak w projekcie kluczowych definicji, takich jak „zapylacz”, „dziki zapylacz” oraz „pszczoła miodna”, co może prowadzić do błędnych interpretacji przepisów.
  • Ochrona przed gatunkami inwazyjnymi: Postuluje się, aby KPOZP uwzględniał realne zagrożenie dla ekosystemu, jakim jest inwazyjny szerszeń azjatycki (Vespa velutina).
  • Udział naukowców: Środowisko widzi potrzebę włączenia do prac nad planem autorytetów z uczelni wyższych zajmujących się pszczelnictwem, aby zapewnić merytoryczną spójność dokumentu z aktualną wiedzą naukową.

Kluczowe punkty sporne

  • Ograniczenia na obszarach chronionych: Pszczelarze wyrażają stanowczy sprzeciw wobec planów ograniczania gospodarki pasiecznej na terenach Natura 2000, w parkach narodowych oraz rezerwatach.
  • Relacja pszczoła miodna – dzikie zapylacze: Zakwestionowano zapisy sugerujące negatywny wpływ hodowli pszczół na dzikie owady. Eksperci podkreślają, że głównymi przyczynami spadku populacji zapylaczy są pestycydy, utrata siedlisk i intensyfikacja rolnictwa, a nie konkurencja międzygatunkowa.
  • Zagrożenie dla pasiek miejskich: Dokument zwraca uwagę, że obecne zapisy mogą doprowadzić do likwidacji pasiek miejskich, które odgrywają kluczową rolę w edukacji ekologicznej społeczeństwa.

Podsumowanie

Środowisko pszczelarskie deklaruje pełne poparcie dla działań na rzecz ochrony bioróżnorodności i odbudowy siedlisk. Jednocześnie podkreśla, że KPOZP nie powinien ingerować w gospodarkę pasieczną w sposób wykraczający poza regulacje unijne. Pszczelarze liczą na konstruktywny dialog i współpracę, która pozwoli pogodzić interesy przyrody z przyszłością polskiego sektora pszczelarskiego.